Dalej...

Powrót

Jak radzić sobie z emocjami?

Z pewnością codziennie szukasz w Internecie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Wiesz, że jesteś kilka kliknięć od znalezienia pięciu sposobów na przetłuszczającą się cerę albo dziecięciu rad o skutecznej nauce chemii organicznej.

Czytaj dalej...

Bardzo możliwe, że trafiłeś tutaj, gdyż w podobny sposób chcesz dowiedzieć się, jak w kilku prostych krokach poradzić sobie z własnymi emocjami. Tylko czy to w ogóle możliwe, by coś tak skomplikowanego, jak emocjonalność człowieka, omówić w prosty sposób? Sprawdźmy!

Krok 1: Twoje emocje nie są problemem, Twoje emocje to Ty

Obojętnie, co chcesz zmienić lub osiągnąć, przede wszystkim musisz wiedzieć o emocjach, że są częścią Ciebie. Nie są problemem, którego można się pozbyć, ukryć bądź stłumić. Nawet, jeśli sądzisz, że potrafią czasem wpędzić Cię w kłopoty, przestań patrzeć na nie jak na swojego wroga. To trochę bez sensu być wrogiem samego siebie, nie?

Krok 2: Wszystkie emocje są ważne, nie tylko te „ładne” i „odpowiednie”

Każdy z nas, jako człowiek, ma prawo czuć i wyrażać wszystkie emocje, nie tylko te akceptowane przez innych. Te trudniejsze do przeżycia, jak złość lub lęk, są jednakowo ważne i potrzebne – mogą bowiem pomóc Ci się bronić i odpowiednio zareagować. Proste przykłady:

  • Jeśli kolega zrobi coś, co wywoła w Tobie złość, spróbuj potraktować tę złość jako sygnał od samego siebie, by zastanowić się, czy kolega na pewno zachowuje się wobec Ciebie w porządku.
  • – Jeśli grupa rówieśnicza namawia Cię do wjechania na taflę lodu rowerem, potraktuj swój lęk jako sprzymierzeńca, który próbuje ochronić Cię przed niebezpieczeństwem.

Krok 3: Emocje są po to, by je przeżywać

To nic dziwnego chcieć się zawsze czuć dobrze. Przeżywanie smutku, złości czy lęku nie jest ani łatwe, ani przyjemne. O ile prościej po rozstaniu uciec w ciężkie treningi na siłowni niż przeżyć smutek po relacji? O ile wygodniej przykryć lęk przed bliską relacją używkami, zamiast zastanowić się, skąd się ten lęk bierze? Tylko, czy ucieczki od trudnych emocji na pewno działają na naszą korzyść? Pewnie podejrzewasz już, że odpowiedź brzmi – nie. One nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a nieprzeżyte mogą prowadzić do problemów psychicznych i zdrowotnych.

Krok 4: Trening jak zwykle czyni mistrza

Ustaliliśmy już, że choć konieczne i ważne, emocje często bywają… skomplikowane. Na szczęście nie muszą takie być! Jeśli chcesz trochę „potrenować”, kiedy zalewa Cię jakieś odczucie, spróbuj:

  1. Nazwać emocję, którą czujesz. Czy to radość? Podekscytowanie? A może duma?
  2. Zastanowić się, jak i gdzie ją czujesz. Przyspieszony oddech, pot na opuszkach palców dłoni, mrowienie – to tylko przykłady tego, co możesz czuć w ciele.
  3. Pomyśleć, co sprawiło, że czujesz tę emocję. Jeśli czujesz podekscytowanie za każdym razem, gdy widzisz tego samego kolegę czy koleżankę w swojej szkole, może zaczynasz się w nim/w niej zakochiwać.

Nie zrażaj się, jeśli na początku ciężko będzie Ci dojść do tego „co?”, „gdzie?” i „dlaczego?”. Jak ze wszystkim, również w pracy z emocjami potrzeba trochę wprawy. Czy warto? Pewnie! Zrozumienie tego, co czujesz, pozwoli Ci lepiej poznać siebie i ułatwi komunikację w relacjach z bliskimi.

Co sądzisz o tym artykule?

Podobne wpisy

  1. Jak poradzić sobie z agresją?

    Choć z przejawami agresji możemy stykać się na co dzień, to nie zawsze potrafimy ją rozpoznać i nazwać. Zwykle nie myślimy o przykrych komentarzach czy o odrzuceniu kogoś przez grupę jako o agresji. A jednak tak jest.

  2. Jak rozwijać w sobie asertywność?

    Asertywność jest ważną i potrzebną umiejętnością. Warto jednak wiedzieć, że asertywność nie sprowadza się do jedynie do sztuki mówienia „nie”.

  3. Jak możesz poradzić sobie z własną złością i agresją? Model radzenia sobie

    Dobra wiadomość jest taka, że z agresją można sobie poradzić. Zacznijmy od tego, że zwykle wyzwala ją złość.

  4. Jak możesz poradzić sobie ze swoją złością i agresją? Wprowadzenie

    Zdarzyło Ci się powiedzieć komuś coś złośliwego czy przykrego albo zniszczyć komuś coś ze złości? Czy przyszło Ci do głowy, że to przejaw agresji?